Wegetacja roślin

agriculture-92372__180Ostatnie wysokie temperatury sprawiły że zwłaszcza na zachodzie polski ruszyła już wegetacja.  Oznacza to iż są to już ostatnie chwile na przygotowanie się do wiosennych prac polowych. Pamiętajmy aby nasze maszyny rolnicze przed sezonem były w pełni sprawne. Zapewni to nie tylko większe bezpieczeństwo ale także sprawi że nasza praca będzie mniej stresowa i wykonana na czas. Jest to bardzo ważne zwłaszcza przy wykonywaniu prac najbardziej związanych z warunkami pogodowymi takimi jak sianokosy czy wykonywanie zabiegów herbicydowych w burakach. Czasem jeden dzień zwłoki może sprawić, że zabieg chwastobójczy będzie zupełnie nieskuteczny.   Jeśli ktoś się nie zaopatrzył w nawozy mineralne jesienią powinien zacząć się już za nimi rozglądać. W tej chwili najważniejsze są nawozy azotowe które można by było już w sumie zastosować. Wysiew nawozów w tak wczesnym terminie wiąże się z pewnym ryzykiem, gdyż takie rośliny gorzej znoszą ewentualne przymrozki. Jednak wysiewając teraz nawóz ogromnie przyspieszymy rozwój roślin, sprawiając tym samym, że gdy przyjdzie dość suchy okres ( co w ostatnich latach zdarza się coraz częściej) rośliny będą już w starszej fazie rozwojowej i niedobór wody będzie miał mniejszy wpływ na obniżenie plonu.  Jeśli chodzi o zboża jare niestety trzeba jeszcze poczekać zanim zaczną się jakiekolwiek prace polowe. Warunki pogodowe nie pozwalają jeszcze na to aby wykonywać jakiekolwiek prace polowe związane z uprawą i siewem zbóż jarych. Jednak należy być czujnym i przygotowanym na poprawę pogody, gdyż w ciągu kilku dni może się ona zmienić. Z zasiewem zbóż jarych również nie należy zwlekać. To wczesną wiosną rośliny rosną najlepiej i w glebie mamy jeszcze dla nich zapas wody. Z wieloletnich obserwacji polowych wynika iż wcześnie wykonywane zasiewy i nawożenie zbóż ozimych mają ogromny wpływ na ich plonowanie. Dlatego nie można lekceważyć tak ważnych czynników, zwłaszcza gdy opłacalność w rolnictwie jest taka niska.

Zróżnicowanie upraw

clover-380820__180Czasem zastanawiam się jak to jest możliwe, że na ugorze rosną obok siebie zioła, chwasty i trawa. Wszystko żyje w swoistej symbiozie. Nic nikomu nie przeszkadza. W lesie jest podobnie. Różne drzewa, krzewy i rośliny rosną obok siebie w zupełnej harmonii i zgodzie.  Wszystko jest dobre, gdyż Bóg takim je stworzył. Człowiek jedynie określił, że chwasty są złe i trzeba je natychmiast tępić. Problemy w rolnictwie zaczęły się od chwili odchwaszczania pól chemicznym środkiem. Preparat ten jest rakotwórczy i powoduje mutacje.  Szkoda wyrządzona glebie i ludziom jest olbrzymia, gdyż pozostawia na długo swój ślad. Pamiętam, że dawniej rolnicy wyrywali ręcznie chwasty, natomiast dziś stosuje się do tego niszczycielską chemię. Brak czasu – można powiedzieć nie pozwala na tak żmudną pracę.  Ale to nieprawda.  Pól uprawnych jest coraz mniej. Wiele z nich stoi nie użytkowanych. Na wielkich połaciach dawnych pól stoją dziś domy i bloki oraz zakłady przemysłowe. Ludności jest coraz więcej a bezrobotnych przybywa.  W czym jest ukryty problem?  Totalnie zachwiana równowaga posiadania jest przyczyną niewłaściwego rozdziału dóbr materialnych w świecie. Jeden rolnik użytkuje od 100 – 200 ha ziemi a inny jest pozbawiony niewielkiej nawet działki na swoje własne potrzeby i rodziny.  Niekontrolowane dążenie nieustannego wzrostu jest dysfunkcją i chorobą. Taką dysfunkcję ma rak w organizmie, którego celem jest własny wzrost. W konsekwencji niszczy swego żywiciela i samego siebie.  Brak harmonii i równowagi w posiadaniu ziemi powoduje, że jeden rolnik nie jest w stanie ręcznie wyrwać chwastów na tak dużym obszarze. Musi stosować ciężką chemię aby sobie pomóc z odchwaszczaniem pól. Wielu innych ludzi tymczasem się nudzi, narzeka na brak pracy i środków do życia.  Ostatnio zdarzają się w Polsce przypadki zatajania śmierci emeryta, aby móc korzystać z jego należnej życiowej emerytury. Mieszkają razem z jego rozkładającymi się zwłokami, aby mieć minimum socjalne na życie. Te dwa skrajne, ekstremalne przypadki biedy i bogactwa, są dowodem na wynaturzenie w sferze posiadania w społeczeństwie.  Bóg obdarzył wszystkich ludzi możliwością pracy i pożywienia. Dlaczego człowiek zaburzył prawa ustanowione przez Stwórcę?   Państwo powinno dbać jak kiedyś bywało, aby każdy miał pracę i środki na utrzymanie rodziny.

Agroleśnictwo

maize-fields-179679__180Agroleśnictwo to termin niezbyt w Polsce popularny, nawet wśród rolników. Agroleśnictwo to sposób zarządzania ziemią, który łączy pielęgnacje drzew (zwykle gatunków leśnych) wraz z inną produkcją agro lub zootechniczną.  Istnieją trzy rodzaje systemów agroleśniczych:  1.Las pastwiskowy – na jednym obszarze rosną drzewa i wypasają się zwierzęta. Zwykle drzewa mają indywidualne osłony chroniące je przed zgryzaniem przez zwierzęta. Umożliwia to bierzące uzyskiwanie dochodu z „plantacji drzew”, bez tracenia możliwości używania ziemi przez kilka – kilkadziesiąt lat.  2.Uprawa alejowa – drzewa uprawiane są w rzędach, między nimi prowadzi się np. uprawę zboża lub traw na siano. W Chinach wykorzystuje się np. Paulownię puszystą (Paulownia tomentosa). Drzewo to ma większość korzeni na głębokości 40-100cm. Konkurencja o wodę i substancje mineralne jest zatem minimalna, paulownia wykorzystuje bowiem nawozy, które zostały wymyte poza zasięg korzeni zbóż. Paulownia daje również liście, któe są dobrą paszą dla krów, owiec, kóz.  3.Rolnictwo leśne – uprawa roślin ( i nie tylko) cieniolubnych w lesie. Przykładem jest uprawa żeńszenia lub grzybów np. boczniaków lub szitake. Umożliwia uzyskiwanie dochodu z lasu w czasie gdy jest on bardzo młody. Surowcem do produkcji szitake mogą być trociny pochodzące z trzebieży lasu.   Swoistym rodzajem wykorzystania drzew są również żywopłoty, które odpowiednio usytuowane (tak by chroniły od najsilniejszych wiatrów) mogą przyczynić się do wzrostu produktwyności pól uprawnych, lasów i pastwisk o kilka – kilkanaście procent. Nawet przy uwzglednieniu terenu zajętego przez żywopłot.  Kolejnym przykładem wykorzystania systemu agroleśniczego jest tzw. „leśny ogród”. Leśny ogród to ogród zaprojektowany i utrzymywany na wzór lasu. Zamiast gatunków typowo leśnych sadzi się produktywne odmiany sadownicze. Ten system agroleśniczy nadaje się najlepiej do gospodarstw agroturystycznych, gdyż oprócz produkcji żywności teren ten cechuje się niezwykłą urodą – a to czynnik bardzo istotny, gdy chcemy przyciągnąć klientów w czasach kryzysu.  Podsumowując agroleśnictwo stanowi sposób na dywersyfikacje produkcji rolnej oraz uprawę coraz droższych drzew bez „zamrażania” ziemi na długie lata.

Ochrona roślin

cornflower-380818__180Na jakość produkowanego zboża ma wiele czynników. Wśród nich można wymienić n. im. występowanie chorób grzybowych.  Jak wiadomo choroby grzybowe w zbożach mają ogromne znaczenie dla jakości produkowanego ziarna. Należy także pamiętać, iż występowanie chorób grzybowych może znacząco obniżyć dochody z produkcji ziarna. Możemy jednak zabezpieczyć się przed wystąpieniem tych patogenów stosując odpowiednie preparaty chemiczne. Srodki ochrony roślin które zwalczają choroby grzybowe nazywane są fungicydami. Wiadomym jest nie od dziś że lepiej jest zapobiegać niż leczyć i dlatego zabiegi chemiczne powinno stosować sie zazbezpieczająco zanim jeszcze choroba wystąpi na polu. Jednak choroba nie zawsze musi wystąpić nawet jeśli zabiegu nie wykonamy! Decydujący wpływ na pojawienie się chorób ma pogoda. Zwiększona ilość opadów oraz duża wilgotność powietrza sprawiają że grzyby mogą namnażać się w zaskakującym tempie. W takim przypadku stosowanie fungicydów wydaje się być nieuniknione. Innym sposobem na zmniejszenie występowania chorób grzybowych w zbożach jest stosowanie odpowiednich odmian. Niektóre odmiany zbóż cechują się większą odpornością na choroby grzybowe niż inne. Z reguły są to odmiany nowsze gdyż w dzisiejszych czasach w hodowli nowych odmian kładzie się duży nacisk na odporność na choroby grzybowe. Przy wyborze odmiany należy również zwrócić uwage na wysokość roślin. Niższe rośliny oprócz tego że nie wylegają są też bardziej odporne na choroby grzybowe gdyż łan w takim przypadku jest bardziej przewiewny co zmniejsza wilgotność powietrza wewnątrz łanu. Ważne jest też aby przestrzegać odpowiednich norm wysiewu a dokładnie aby ich nie przekraczać. w dzisiejszych czasach raczej dąży się do zmniejszania norm wysiewu. cel jest wiadomy – zwiększenie przewiewności łanu.

Właściwości gleby

field-325203__180Właściwości chemiczne gleby wpływające na organizmy wiążące azot  Molibden jest pierwiastkiem potrzebnym bakteriom wiążącym azot do produkcji enzymu – nitrogenazy, bez jego odpowiedniej i dostępności proces wiązania azotu osłabia się. (Nie)dostępność molibdenu może zatem negatywnie wpływać na ilość związanego przez bakterie i sinice azotu. pH gleby wpływa na przystępność molibdenu – im niższe pH, tym mniejsza jest dostępność tego pierwiastka dla roślin. Ponadto na glebach lekkich (które zwykle są również kwaśne) molibden stosunkowo łatwo ulega wymyciu. Jako ciekawostkę (dla Polaków) można wspomnieć, że molibden jest często czynnikiem ograniczającym wzrost roślin na glebach piaszczystych w tropikach (5).  Bill Mollison (twórca pojęcia permakultura) podaje (o molibdenie) w książce „Permaculture Designers’ Manual”, że:  …A few ounces per acre is used on many acid soils, and rarely again needed…  Tłumaczenie (W.M.): …Kilka uncji (uncja to około 28g) jest potrzebne na akr (akr to około0,4ha) i potem rzadko kiedy trzeba powtarzać ten (nawożenia molibdenem) proces…  Zatem podniesienie pH do rozsądnego poziomu (6-7) oraz nawożenie molibdenem powinno pod tym katem poprawić żywot wolnożyjących bakterii i sinic wiążących azot (tych współżyjących z roślinami również). W Polsce także czasami uzasadnione jest stosowanie tego pierwiastka, zwłaszcza wśród rolników konwencjonalnych (6). Wapnowanie gleb kwaśnych poprawi przy okazji również ich strukturę.  Ciekawym faktem jest również, że ilość i aktywność wolnożyjących organizmów wiążących azot zależy również od ilości azotu w glebie.

Azot w glebie

agriculture-62417__180Czynnikiem, który ma wpływ na to ile azotu zwiążą nam wolnożyjące organizmy wiążące azot jest sam gatunek występujących w danej glebie bakterii wiążących azot. Te są jednak zwykle konsekwencją występujących warunków klimatyczno-glebowych, choć w przypadku gospodarowania na Antypodach często ma sens zaszczepienie gleby odpowiednim szczepem.  Komercyjne produkty zawierające wolnożyjące organizmy wiążące azot  Istnieją na rynku produkty wykorzystujące produkty zawierające wolnożyjące organizmy wiążące azot. Na rynku amerykańskim istnieje nawet taki wyłącznie temu celowi poświęcony inokulant (szczepionka) glebowy zwany Twin N™  – z opisu producenta wynika, że czyni cuda (11).  W Polsce jedyny mi znany środek zawierający wolnożyjące bakteria wiążące azot dostępny w sprzedaży to tzw. Efektywne Mikroorganizmy (EM) (12).  Jak zwykle powinniśmy być nieco bardziej sceptyczni w przypadku pozyskiwania informacji na temat korzyści danego środka/sposobu jeżeli uzyskujemy informacje od osoby, która dany środek/sposób/metodę sprzedaje.  Proces wiązania azotu przez organizmy wolnożyjące najprawdopodobniej zawsze pozostanie w granicach do kilkudziesięciu kg N/ha/rok z powodu małej ilości dostępnych węglowodanów w glebie (czy to poprzez wydzieliny roślin czy też z rozkładu materii organicznej). Mikroorganizmy wiążące azot są niewydajne w wykorzystywaniu tego źródła energii co powoduje, że w wysoce konkurencyjnym środowisku żyznej gleby zawierającej przecież sporo azotu nie są w stanie osiągnąć przewagi nad organizmami specjalizującymi się w wydajnym wykorzystywaniu węglowodanów (13).  Wartość ekonomiczna zjawiska wiązania azotu przez wolnożyjące organizmy.

Nawożenie azotowe

corn-254596__180W chwili obecnej do 50 kg azotu na ha na rok, jakie można uzyskać dzięki aktywności wolnożyjących organizmów wiążących azot warte jest w uprawie konwencjonalnej około kilkadziesiąt – sto kilkanaście złotych. Uwzględnić trzeba jednak, że tego azotu nie trzeba rozrzucać (brak kosztów paliwa i zmniejszona amortyzacja maszyn) oraz fakt, że jest on wykorzystywany dużo skuteczniej niż nawozy azotowe powoduje, że jego wartość jest wyższa. Kolejny plusem, który przemawia za azotem pozyskiwanym ze źródeł naturalnych jest jego „ekologiczność” – azot, który można wykorzystać w produkcji ekologicznej jest po prostu droższy. Uwzględniając również, że ceny gazu ziemnego mamy najwyższe w Europie (14) (to on jest źródłem energii do produkcji sztucznych nawozów azotowych) i raczej będą one tylko rosły, warto uwzględnić choć kilka sposobów, które poprawią warunki życia wolnożyjących organizmów wiążących azot.  Ostatecznie większość z przedstawionych sposobów na poprawę im życia to po prostu poprawa jakości i sposobu gospodarowania glebą i jako skutek uboczny osiągnie się również:  -lepszą retencję wodną gleby  -większe utrzymywanie składników mineralnych w glebie  -zdrowsze, lepsze  i możliwe, że większe plony  -ograniczenie kosztów     Podsumowując by zwiększyć wydajność wiązania azotu poprzez wolnożyjące organizmy wiążące azot należy:  1.Zadbać o dobrą strukturę gleby poprzez zwiększenie poziomu materii organicznej   2.Unikaj ubicia gleby   3.Podnieś pH gleby i rozważ (ze względu na potencjalną toksyczność tylko po teście gleby!!!) nawożenie molibdenem  4.Zadbać o meliorację gleby  5.Zwiększyć poziom materii organicznej w glebie  6.Nie uprawiać zbyt dużo i zbyt często roślin z rodziny czosnkowatych  7.Wyeliminować/ograniczyć/zracjonalizować używanie środków ochrony roślin  (herbicydów i fungicydów), zwłaszcza na glebach lekkich.

Rośliny bobowate

rapeseed-269785__180Okazało się, że po przyoraniu bogatych w łatwo i szybko dostępny azot roślin bobowatych (dawne motylkowe) wysianych na nawóz zielony, geny związane z nitrogenazą (enzymem wytwarzanym przez bakterie do wiązania azotu) nie uaktywniają się.  To ciekawe sprzężenie zwrotne zapobiega choć częściowo przenawożeniu azotem „naturalnego” pochodzenia, gdyż wolnożyjące bakterie wiążące azot nie „pracują” w środowisku obfitości azotu. Spowodowane jest to tym, że proces nitrogenazy jest energetycznie rzecz biorąc dla bakterii, sinic i roślin (w przypadku roślin jest to koszt „żywienia” bakterii symbiotycznych) bardzo kosztowny. Te organizmy preferują jeśli to jest możliwe azot w formie mineralnej czy organicznej niż wytwarzać go z powietrza. Przykładowo bakterie Azotobacter potrzebują 100 g glukozy do związania 1 g azotu(8). W pewnym stopniu tłumaczy to dlaczego w czasie ugorowania trójpolówki gleba regenerowała się i wzbogacała w azot – organizmy, które potrafiły stworzyć swój własny azot miały we środowisku duża przewagę więc i szybko się rozmnażały, mimo swojej „niewydajności” w sposobie pozyskiwania energii.  Właściwości fizyczne gleby wpływające na wolnożyjące organizmy wiążące azot  Właściwości fizyczne gleby mają bardzo duży wpływ na to jaki rodzaj organizmów wiążących azot będzie występował w danej glebie. Przykładowo gleba w której stoi woda (100% wilgotności) siłą rzeczy zawiera bardzo mało powietrza. To zaś sprawia, że są w niej w stanie rozwijać się tylko beztlenowe organizm wiążące azot (np. Clostridium).  Oznacza to, że mimo tego, że bakterie te mogą wiązać azot atmosferyczny, to z racji:  -dużej energochłonności procesu wiązania azotu atmosferycznego  -niskiej wydajności metabolicznej procesu oddychania beztlenowego…  …wiązanie azotu atmosferycznego w warunkach beztlenowych jest mało wydajne. Empirycznym potwierdzeniem tego zjawiska jest marna jakość siana (czy to w ogóle można tak nazwać?) pozyskiwanego z cały czas podtopionych łąk czy sitowi .

Zboża i rośliny uprawne

farmer-92373__180Zboża są jednymi z najważniejszych roślin uprawnych, zatem nie ma niczego w tym dziwnego, że w Polsce zajmują około 70 % obszaru siewnego.Oprócz najbardziej znanego produktu zbożowego, czyli mąki, jest wiele innych zastosowań tych roślin, jak chociażby uprawy pastewne.  W latach 90, po transformacji ustrojowej panowało przekonanie o tym, że uprawa zbóż w Polsce jest całkowicie nie opłacalna. Ceny były niskie, podaż większa niż popyt. Do tego dość niska wydajność i rozparcelowanie ziemi sprawiło, że polskie rolnictwo stało na skraju przepaści.  Zmianę zaczęto odczuwać na przełomie wieku, kiedy Polska przygotowywała się do wejścia do Unii Europejskiej, czemu towarzyszyły większe otwarcia rynków zachodnich na polskie zboża. Natomiast po wejściu do Unii Europejskiej dopłaty do produkcji rolniczej pozwoliły na modernizację sprzętu niezbędnego do wysokowydajnego rolnictwa i ten współczynnik zdecydowanie uległ poprawie na przestrzeni 10 ostatnich lat. Również łączenie i wykup gospodarstw rolnych jest zauważalny, dzięki czemu powstaje coraz większych dużych gospodarstw ponad 50 hektarowych, gdzie zatrudniani są pracownicy z zewnątrz, co też jest nowym elementem w polskim rolnictwie. Teraz nawet skup zboża może być dobrym interesem.  Nie można też zapominać o powolnej, ale jednak, ewolucji zbóż, które są zasiewane w Polsce. O ile kiedyś podział na żyto na glebach mniej urodzajnych, oraz na pszenicę, na ziemiach dobrych do uprawy był zauważalny, o tyle teraz doszło pszenżyto bardzo wydajne nawet na tych mniej interesujących rolniczo obszarach. Wzrósł także udział jęczmienia, który popularnie stosowany jest w przemyśle. Czy następnym krokiem są zboża modyfikowane genetycznie ? Zobaczymy, czas pokażę, ale miejmy nadzieje, że nasze krajowe rolnictwo cały czas będzie się rozwijało.

Żywność przemysłowa

apples-143457__180Od kilku lat można zauważyć zniżkę zaufania społeczeństwa do żywności, która została wyprodukowana metodami przemysłowymi, a co za tym idzie powrót do ekologicznego, zdrowszego jedzenia .  Dzieję się tak ze względu na przekonanie dużej części ludzi, iż żywność, która została wyprodukowana w ten sposób jest mniej smaczna i niezdrowa. Co więcej duża część społeczeństwa uważe że pochodzące z hodowli przemysłowych zwierzęta i rośliny mogą zagrażać zdrowiu. Sceptyczne nastroje podbudzają wychodzące co jakiś czas na światło dzienne afery z tym związane, jak na przykład obecność w organizmach zwierząt prionów (wołowina) czy dioksyn (drób). Inną sprawą budzącą spore kontrowersje jest żywność, która pochodzi z modyfikowanych genetycznie organizmów. W dobie rozwijającej się nauki, a co za tym idzie prób „polepszenia natury” konsumenci co raz częściej szukają miejsc w których sprzedawana jest i wytwarzana ekologiczna żywność. Jak się okazuje polskie rolnictwo może na tej sytuacji zdecydowanie zyskać, a kartą przetargową może okazać się jego zacofanie w porównaniu do zachodnich odpowiedników. Brzmi dość kuriozalnie jednak według danch polscy rolnicy stosują wielokrotniej mniej nawozów sztucznych i ponad dziesięciokrotnie mniej środków do ochrony roślin! Wiele w tej kwestii zależy od odpowiedniej polityki, która powinna mieć na celu popularyzację polskiej zdrowej żywności a co za tym idzie postawić na jej zdecydowany rozwój. Innego zdania są eksperci od rolnictwa którzy przekonują że ekologiczna żywność zawsze bedzie tylko marginesem dla żywności przemysłowej. Rząd polski trzy lata temu wprowadził dopłaty dla rolników którzy swoje gospodarstwa będą prowadzić ekologicznie, na reakcję nie trzeba było długo czekać juz po nie długim czasie liczba gospodarstw ekologicznych podwoiła się dwukrotnie. Dodatkowo w listopadzie 2010 roku wprowadzono ustawę mówiąca o rolnictwie ekologicznym, określa ona warunki ona zasady na jakich można prowadzić produkcję rolną i rolno-spożywczą metodami ekologicznymi.