Rolnictwo XXI wieku

tractor-384098__180Postęp w różnych dziedzinach to cecha charakterystyczna dla XXI wieku. Dotyczy on nie tylko prężnie rozwijających się nowych dziedzin nauki i techniki, ale też takich branż, których korzenie sięgają początków cywilizacji ludzkiej. Mowa tu o rolnictwie, które z dnia na dzień staje sie coraz bardziej postępowe.  Zapewne wielu z nas było kiedyś na wsi, jednak rzadko kto potrafiłby wymienić wszystkie maszyny wykorzystywane w rolnictwie. Oczywiście, znane są nam pojęcia, takie jak kombajn, traktor czy ciągnik, nie są one obce nawet dzieciom. Jednakże, nie każdy zdaje sobie sprawę, jak bardzo zmechanizowane, a gdzieniegdzie nawet skomputeryzowane jest rolnictwo. W tej branży wykorzystywanych jest wiele maszyn i akcesoriów, a nazwy niektórych, takie jak folia do sianokiszonki czy agregaty uprawowo-siewne, brzmią nie tyle obco, co dość dziwacznie czy nawet śmiesznie. Niemniej jednak nazwy te mówią wiele o przeznaczeniu takich sprzętów, a jest to jedynie kropla w morzy wszystkich podobnych rozwiązań, wykorzystywanych w rolnictwie. Mają one na celu przede wszystkim usprawnienie pracy na roli, co jest wielkim udogodnieniem dla każdego rolnika. Mimo tego, ze Polska nie może się jeszcze pochwalić tak nowoczesnymi gospodarstwami rolnymi, jakimi są np., farmy amerykańskie, to jednak nasze gospodarstwa też czerpią z różnych dziedzin nauki i techniki. Innowacje technologiczne nie są obce polskim rolnikom, potrafią oni korzystać z najbardziej skomplikowanych urządzeń, jakimi są niektóre maszyny rolnicze. Niemniej jednak, tradycyjne metody uprawy roli nadal są bardzo popularne. W Ameryce większość czynności – jeśli nie wszystkie – wykonują za człowieka maszyny. W Polsce natomiast praca ręczna nie odeszła jeszcze do lamusa. Wysiłek ludzki potrzebny jest przy wielu zajęciach, np. przy zbieraniu zbiorów. Jednakże, patrząc na postęp w dziedzinie polskiego rolnictwa, możemy oczekiwać, że będzie ono coraz bardziej nowoczesne.

Automatyczne maszyny rolnicze

harvesting-640739__180Systemy do prowadzenia ciągników i kombajnów stały się bardziej dostępne i mogą być już dostępne na polskie warunki. Są albo całkowicie zautomatyzowanie systemy, nie wymagające wielu czynności ze strony rolnika lub systemy, które pomagają prowadzić w czasie jazdy za pomocą jakiś wyświetlaczy lub diód.  Ceny automatów to około zaczynają się od około 10-15 tys, zaś „wspomagaczy” od 3-4 tys.   A po co to?  Podczas siewu, zbioru, uprawy czy nawożenia warto stosować jeden z ważnych elementów rolnictwa precyzyjnego, jakim jest system jazdy równoległej.  Podczas wykonywania nawożenia przedsiewnego lub przedwschodowego łatwo jest operatorowi popełnić błąd i rozrzucić (lub opryskać) nierówno (mijaki, zakładki). To strata czasu, pieniędzy, nawozu. Nie odbywa się to również bez szkody dla gleby. Rozwiązaniem tej sytuacji jest GPS. Podstawy Rolnictwa Precyzyjnego     Najlepiej wyposażyć ciągnik w urządzenia do jazdy równoległej, wykorzystujące sygnał GPS. Na ciągniku montowana jest antena, w środku znajduje się niewielki komputer wskazujący prawidłowy tor jazdy, równoległy do poprzedniego przejazdu. Trochę droższe, ale efektywniejsze rozwiązaniem to… autopilot. Można wyposażyć swoją maszynę w jedno z takich rozwiązań oferowanych przez wiele firm – nazwy będą różne, ceny też, ale podstawowa zasada pozostaje niezmieniona. Po jednym wykonanym przejeździe urządzenie zapamiętuje trasę i później analogicznie równolegle prowadzi ciągnik podczas kolejnych przejazdów, a operator ma czas na przykład na… kawę. Oba rozwiązania umożliwiają pracę w trudnych warunkach pogodowych, takich jak mgła lub noc. Dokładność pracy maszyn przy wykorzystaniu technologii GPS może wynosić od kilkudziesięciu centymetrów do 1–2 cm.     Czy warto?     Można to zrobić na kilka prostych obliczeń. Jednak gdy nie posiada wielkich hektarów nie ma co nawet liczyć! Polska jeszcze długo będzie musiała dojrzewać do rozkwitu technologicznego zachodu, aby opłacało się skorzystać z takich narzędzi.Główne różnice między technikami DGPS i EGNOS polegają na sposobie przesyłu poprawek: DGPS poprzez VHS i GPRS, EGNOS przez wspomniane satelity geostacjonarne. Korzystanie z EGNOS odbywa się bezpłatnie (konieczny jest zakup odbiornika GPS). W Europie znajdują się 34 stałe stacje referencyjne, 4 stacje kontrolne i 6 stacji transmitujących sygnał korekcyjny przez 3 satelity geostacjonarne. Istnieje również rozwiązanie, za które trzeba zapłacić. Omni-STAR (działa na całym świecie) to komercyjny dostawca poprawek sygnału GPS, który ma ok. 100 stacji referencyjnych, 3 światowe sieci kontrolno-obliczeniowe i 6 satelitów geostacjonarnych. Zasada działania jest podobna.  Zupełnie innym rozwiązaniem jest korekcja błędów RTK. Najdokładniejsza i zarazem najbardziej skomplikowana. Do tego jest również potrzebna stacja referencyjna, ale własna (na rynku są firmy, które mają je w ofercie). Własna stacja referencyjna znajduje się bliżej odbiornika zamontowanego w ciągniku niż ogólnie dostępna, a zatem nie potrzebuje satelitów do przesyłania korekcji (wszystko jest zgrupowane w okolicy jednego pola). Bezpośredni efekt to uzyskanie kilkucentymetrowej dokładności.   Cztery poziomy dokładności dostępne: * Bardzo niski – ok. 1m * Niski – 20-30cm * Średni – 10-15cm * Wysoki (RTK) – ok. 2.5cm  Od czego zacząć?